Hospodářské noviny: Po 20 latach w sporze o markę zegarków Prim zapadł przełomowy wyrok

O najsławniejszą czeską markę zegarków Prim toczą się skomplikowane spory sądowe już od 20 lat. Rywalizują o nią dwie firmy: MPM-Quality z Frýdku-Místku i Elton hodinářská z Nowego Miasta nad Metują.

Obaj producenci zegarków używają marki Prim i chcą zostać jej jedynym sprzedawcą na czeskim rynku. W poniedziałek zapadł przełomowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który może znacząco przetasować karty na korzyść MPM-Quality.

Sąd orzekł, że słowno-graficzny znak towarowy Prim, który ta północnomorawska firma kupiła w 2001 roku, jest ważny. Spółka może więc używać logo Prim na swoich zegarkach. Jej właściciel Petr Hanko wierzy, że wyrok pomoże mu również w dziesiątkach innych sporów sądowych, które prowadzi z wschodnioczeskim konkurentem Elton hodinářská.

Większościowym właścicielem Eltonu jest miliarder Michal Strnad; udział w nim posiada również znany przedsiębiorca mediowy Michal Voráček, właściciel Parlamentní listy.

Elton hodinářská jest prawnym następcą pierwotnych producentów, którzy w Novým Mieście nad Metują rozpoczęli produkcję zegarków Prim w 1942 roku. Przedstawiciele Eltonu podkreślają, że w odróżnieniu od północnomorawskiego rywala ich firma nadal produkuje oryginalny mechanizm Prim. Bez względu na poniedziałkowy wyrok zamierzają kontynuować używanie marki Prim.

Elton hodinářská skarżyła się wcześniej do Urzędu Własności Przemysłowej (ÚPV), że MPM-Quality używa marki Prim na swoich zegarkach bez upoważnienia. Wskazywała, że napis Prim jeszcze w czasach socjalizmu narysował były pracownik jej poprzednika − przedsiębiorstwa państwowego Elton. Żądała więc, aby urząd uznał za nieważny znak towarowy Prim, który MPM-Quality kupiła od firmy Eutech w 2001 roku.

Eutech jest popryatyzacyjnym następcą przedsiębiorstwa państwowego Chronotechna, które zarejestrowało znaki towarowe marki Prim w urzędzie patentowym w czasach socjalizmu.

Niespodziewany zwrot w skomplikowanej sprawie

Sześć lat temu Urząd Własności Przemysłowej uwzględnił wniosek Eltonu hodinářská o unieważnienie znaku towarowego. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza jednak teraz, że był to błąd.

„Nie było powodu unieważniać znaku towarowego, przynajmniej nie z powodów, które wskazał urząd, i nadal należy on do firmy MPM-Quality” — mówi sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Karel Šimka.

Sąd nie orzekał bezpośrednio, która z firm może używać marki Prim. Mimo to jego werdykt może oznaczać przełom w trwającej dwie dekady sprawie sądowej.

Elton hodinářská do tej pory argumentowała, że sprzedaż marki rywalowi była niejasna ze względu na nieudaną prywatyzację.

Zdaniem Šimki ÚPV popełnił błąd, oceniając rejestrację znaku towarowego z okresu socjalizmu dzisiejszymi oczami. Ówczesne przedsiębiorstwa państwowe były według niego ogniwami centralnie zarządzanej gospodarki. „To, co się wówczas wydarzyło, należy przyjąć jako fakt” — mówi przewodniczący składu orzekającego.

W czasach socjalizmu zegarki Prim były produkowane w Novým Mieście nad Metują w oddziale przedsiębiorstwa państwowego Chronotechna. W 1969 roku zegarmistrze oddzielili się od niego i powstało przedsiębiorstwo państwowe Elton.

Poprzednik Eltonu hodinářská używał marki Prim na podstawie umowy licencyjnej zawartej z Chronotechną. Jednak popryatyzacyjny następca przedsiębiorstwa państwowego Chronotechna — firma Eutech — sprzedał znaki towarowe Prim właścicielowi MPM-Quality, Petrowi Hankowi.

Hanko działa w branży zegarmistrzowskiej od 1992 roku. We Frýdku-Místku uruchomił również własną produkcję. W jego zegarkach nie biją jednak czeskie mechanizmy — większość składa ze szwajcarskich lub japońskich części. Krótko po zakupie marki Prim zaczęły się spory sądowe z Elton hodinářská.

Karuzela sporów trwa nadal

Hanko jest przekonany, że dzięki poniedziałkowemu wyrokowi ma w ręku silne narzędzie, za pomocą którego odwróci spory o własność marki na swoją korzyść. „Będziemy walczyć, aby Elton hodinářská natychmiast przestała reklamować i sprzedawać wszelkie produkty pod marką Prim w Czechach” — deklaruje zdeterminowany przedsiębiorca, który czeka, aż urząd ponownie zarejestruje słowno-graficzny znak towarowy. Chce wytoczyć kolejne pozwy i wnioski o zabezpieczenie przeciwko konkurentowi. „W Novým Mieście nad Metują nie będzie już żadnego Prim” — wierzy Hanko. Podobno będzie się procesować również o odszkodowanie finansowe. Chce, aby słowo Prim zniknęło ze wschodnioczeskich zegarków.

Wskazuje przy tym na fakt, że obie firmy z powodu sporów sądowych stworzyły dla zegarków na rękę logotypy, które wyglądają graficznie inaczej niż oryginalne historyczne.

Zegarki Prim zdobiło niegdyś tylko kwadratowy napis PRIM. Cztery litery stoją poziomo, linia przy „P” i „R” lekko nie domyka. Do właśnie tego oryginalnego logo Hanko posiada teraz ważny znak towarowy. W przeszłości z powodu sporów prawie przestał go używać. Zamiast tego umieszczał na zegarkach łukową wersję logo Prim, która pierwotnie powstała dla mechanicznych zegarów i budzików. Do tej wersji również posiada znak towarowy.

Obie firmy toczą spory również za granicą. Elton hodinářská zarejestrowała własny znak towarowy Manufacture PRIM 1949 w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej w hiszpańskim Alicante. Według Milana Kozla, dyrektora generalnego Eltonu hodinářská, nic się w tej kwestii nie zmieni.

„MPM-Quality już kilkakrotnie próbowała uzyskać wykreślenie europejskiego znaku towarowego Manufacture PRIM 1949 dla zegarków w europejskim urzędzie EUIPO i przed Sądem UE, ale zawsze bezskutecznie. Elton hodinářská ma więc wielokrotnie potwierdzone prawo do używania logo Manufacture PRIM 1949, a wyrok NSS nie może zmienić tego faktu” — twierdzi Kozel. Sprawa ta toczy się nadal w Luksemburgu.

Elton hodinářská nie zamierza według niego zaprzestać oznaczania zegarków słowem Prim. Ostatniego wyroku, który mógłby być przełomowy, jeszcze nie przestudiował. „Poczekamy z reakcją na analizę prawną. Kluczowe jest jednak to, że decyzja o ewentualnym ponownym zarejestrowaniu znaku towarowego dla MPM-Quality w żaden sposób nie wpływa na nasze prawa do oznaczania naszych zegarków na rękę oznaczeniem PRIM” — jest przekonany Kozel.

Z tym jednak nie zgadza się szef MPM-Quality Hanko: „Chcemy zatrzymania dystrybucji zegarków Prim z Nowego Miasta nad Metują. Nie odbieram im faktu, że tam mają jakąś produkcję, ale nie nazywają się Prim. Nazywają się Elton.”

Spór o markę Prim

◼ Elton hodinářská, producent zegarków ze wschodnioczeskiego Nowego Miasta nad Metują, używa logo Prim z tytułu następstwa prawnego. Jest spadkobiercą przedsiębiorstwa państwowego Elton, powierzonego produkcją zegarków, które w 1969 roku usamodzielniło się od przedsiębiorstwa państwowego Chronotechna.
◼ Frydecki-Místecki firma MPM-Quality kupiła markę Prim w 2001 roku, gdy produkcja zegarków we wschodnich Czechach bankrutowała. Sprzedała ją firma Eutech – następca przedsiębiorstwa państwowego Chronotechna, które zarządzało zakładem produkcji zegarków w Novým Mieście nad Metują w latach 1949–1969.
◼ Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził teraz, że ważny jest słowno-graficzny znak towarowy Prim, który sześć lat temu Urząd Własności Przemysłowej uznał za nieważny. Znak towarowy należy do firmy MPM-Quality.
◼ Istotą znaku towarowego jest to, że chronione oznaczenie może na produktach używać wyłącznie jego właściciel. Inne firmy mają się powstrzymać od jego używania. Może to oznaczać kluczowy przełom w całej sprawie.

Autor: Markéta Řeháková
Źródło: Hospodářské noviny, 27.11.2020